Golf News

wiadomości sportowe

Advertisement

UFC 323: remis Jana Błachowicza z Bogdanem Guskovem

Walka Jana Błachowicza z Bogdanem Guskovem na UFC 323 zakończyła się remisem większości, choć obaj zawodnicy mieli momenty pełnej kontroli. Polak wygrał pierwszą i trzecią rundę, lecz druga runda należała zdecydowanie do Guskova, który wykorzystał nokdaun i długą dominację w parterze. Starcie otwierało główną kartę wydarzenia i stało się jedną z najbardziej dyskutowanych walk gali.

Walka zakończyła się remisem po trzech rundach intensywnej rywalizacji.

Walka otwierająca kartę główną przyniosła równy i wymagający pojedynek, w którym obaj zawodnicy mieli swoje mocne momenty. Jan Błachowicz, były mistrz wagi półciężkiej, potrzebował przełamania po serii nieudanych występów. Bogdan Guskov przystępował do starcia po czterech kolejnych zwycięstwach, co tworzyło interesujący kontekst dla pojedynku. Tempo od początku było spokojne, lecz z wyraźnym taktycznym podejściem po stronie Błachowicza.

Pierwsza runda była minimalnie lepsza w wykonaniu Polaka.

Błachowicz rozpoczął pojedynek od niskich kopnięć, które szybko zaczęły wpływać na ruchliwość Guskova. Pracował prostymi i kontrolował dystans, co ograniczało ofensywne możliwości rywala. Bogdan Guskov miał trudność ze znalezieniem sposobu na wejście w akcje bokserskie, a jego pojedyncze próby nie zagrażały Polakowi. Komentatorzy zwracali uwagę, że mimo wieku i problemów zdrowotnych Błachowicz wyglądał pewnie i dobrze reagował na próby Uzbekistanczyka.

Druga runda należała do Guskova, który wykorzystał nokdaun i dominację w parterze.

Na początku drugiej odsłony nastąpił zwrot. Bogdan Guskov trafił mocnym prawym prostym, posyłając Błachowicza na matę. Od tego momentu Uzbek przejął pełną kontrolę. W parterze uderzał łokciami i nie pozwalał Polakowi na wyjście z trudnej pozycji. Kontrola trwała ponad trzy i pół minuty, a tempo ciosów zmuszało Błachowicza do defensywy. Polak próbował poddań, lecz akcje były zbyt wolne, by odwrócić przebieg rundy. Komentatorzy brali pod uwagę punktację 10-8 dla Guskova.

Trzecia runda przyniosła odrodzenie Błachowicza i jego najmocniejszy fragment walki.

Błachowicz rozpoczął trzecią rundę z większą presją. Trafił Guskova prawym sierpowym, a następnie kopnięciem na korpus, które zmusiło rywala do wycofania. Uderzenia wyraźnie spowolniły Uzbeka. W pewnym momencie Guskov sygnalizował uderzenie w oko, co potwierdziła powtórka, ale sędzia nie przerwał akcji. Walka toczyła się dalej, a Polak pod koniec rundy obalił przeciwnika, co mogło mieć znaczenie dla końcowego wyniku.

Sędziowie orzekli remis większości po punktacji 29-28, 28-28, 28-28.

Decyzja oznaczała, że dwóch sędziów uznało remis, a jeden wskazał na Błachowicza. Komentatorzy uznali, że mocny finisz Polaka mógł mieć wpływ na werdykt, choć druga runda zdecydowanie należała do Guskova. Dla Uzbekistanczyka to pierwszy remis w karierze. Z kolei Jan Błachowicz odnotował wynik 0-2-2 w ostatnich czterech występach, co utrudnia mu powrót do czołówki dywizji.

Starcie pokazało dużą odporność obu zawodników i zmienność sytuacji w kluczowych momentach. Błachowicz miał lepszy start i zakończenie, natomiast Guskov najważniejszą część środkową walki. Wynik nie przesuwa znacząco żadnego z nich w rankingach, ale dostarcza materiału do rozmów o ich dalszych planach i możliwości rewanżu.