Golf News

wiadomości sportowe z kraju i ze świata

Podsumowanie 20. kolejki Fortuna 1 Ligi 2020/21

Bruk-Bet Termalica, Górnik Łęczna i ŁKS Łódź oddaliły się od drużyn ze strefy barażowej. Na ostatnie miejsce w ligowej tabeli spadło Zagłębie Sosnowiec, które przegrało z Odrą Opole.

GKS Bełchatów – Bruk-Bet Termalica 1:2

Gospodarze dość niespodziewanie prowadzili po golu Macieja Masa z rzutu rożnego. Kilka razy GKS wysoko zaatakował pressingiem, ale nie wykorzystał błędów “Słoni” podczas wyprowadzania futbolówki. Goście w pierwszej połowie grali bardzo wolno i nie potrafili zaskoczyć swoich rywali. Po przerwie obraz gry nieco się zmienił, ale podopieczni Mariusza Lewandowskiego gola zdobyli dopiero po rzucie karnym. Stały fragment gry okazał się kluczowy również przy kolejnym trafieniu, kiedy to najlepiej w polu karnym, po dośrodkowaniu z rożnego, zachował się Kacper Śpiewak i ustalił wynik meczu. 

Arka Gdynia – Górnik Łęczna 0:2

Górnik zrewanżował się Arce za lutową porażkę w Fortuna Pucharze Polski. Od początku meczu lepiej prezentowali się goście, którzy starali się grać ofensywnie, ale dobrze spisywał się w bramce Kajzer. W 50. minucie mecz skomplikował się dla gospodarzy, bo czerwoną kartkę obejrzał Arkadiusz Kasperkiewicz, a kilka chwil później Górnik był już na prowadzenie, bo ładne trafienie zanotował Michał Mak. Skrzydłowy gości w 68. minucie po świetnej akcji podał do Bartosza Śpiączki, a ten odwrócił i pewnym strzałem podwyższył prowadzenie. Górnik nie zamierzał zwalniać i ostatecznie odniósł pewne zwycięstwo. 

Sandecja Nowy Sącz – GKS Tychy 2:1 

Sandecja zatrzymała na własnym stadionie rozpędzony GKS. W 2. minucie Kamil Ogorzały uderzył w poprzeczkę bramki gości i już wtedy mieliśmy zapowiedź sporych emocji. W 25. minucie Ogorzały podawał do Chmiela, a ten otworzył wynik meczu. Goście wyrównali za sprawą Łukasza Grzeszczyka, który wykorzystał błąd obrońców Sandecji. W 50. minucie Damian Chmiel znów zachował się najlepiej w polu karny, kiedy to dobił uderzenie sparowana przez Konrada Jałochę. Golkiper GKS pod koniec meczu zobaczył czerwoną kartkę za faul. Goście nie byli w stanie odrobić strat, a dodatkowo stracili ważnego gracza na spotkanie z GKS Bełchatów. 

Stomil Olsztyn – ŁKS Łódź 0:2 

Dobry debiut na ławce trenerskiej zanotował Ireneusz Mamrot. Kolejny raz w niepełnym składzie kończyli mecz zawodnicy Stomilu Olsztyn. W 24. minucie czerwoną kartkę obejrzał Janusz Bucholc, a Mikkel Rygaard po rzucie wolnym trafił w słupek bramki gospodarzy. Mur Stomilu udało się skruszyć w 69. minucie, kiedy Ricardinho wyrównał. Był to drugi gol z rzędu Brazylijczyka, który przed tygodniem zanotował fantastyczne trafienie w derbach Łodzi. Pod koniec meczu Pirulo podwyższył wynik i wygrana łodzian stała się faktem. 

Apklan Resovia – Miedź Legnica 0:0 

Nie było zbyt dużo emocji w Rzeszowie. W pierwszej połowie obie drużyny nie stworzyły zbyt wielu sytuacji. Od 51. minuty goście grali w osłabieniu, bo czerwoną kartkę obejrzał Adrian Purzycki. Nie byli jednak w stanie tego wykorzystać gospodarze i mecz zakończył sie bezbramkowym remisem, który z pewnością nie zadowala zarówno gospodarzy którzy walczą o utrzymanie, jak i gości, którzy nie odrobili punktów do drużyn z czołówki. 

Zagłębie Sosnowiec – Odra Opole 0:2

Po raz pierwszy od siedmiu spotkań wygrała Odra Opole. W pierwszej części gry drużyny próbowały się zaskoczyć przez stały fragment gry, jednak brakowało skuteczności. W taki sposób próbował gola zdobyć m.in. Arkadiusz Piech. Bramki padały w drugiej połowie. Najpierw w 51. minucie trafił Konrad Nowak, który po ładnym uderzeniu zwieńczył podanie Piecha. Gospodarze mogli szybko wyrównać, jednak nie trafili w światło bramki, a wykorzystali to goście, a dokładniej Szymon Drewniak, który po rzucie rożnym ustalił wynik meczu. 

Korona Kielce – Puszcza Niepołomice 1:0 

Przełamała się również Korona Kielce, która pokonała na własnym stadionie Puszcze Niepołomice. W 37. minucie po dośrodkowaniu w pole karne z bliskiej odległości gola zdobył Grzegorz Szymusik. W drugiej połowie gospodarze oddali piłkę zawodnikom Tomasza Tułacza, którzy jednak nie potrafili w ataku pozycyjnym zaskoczyć swoich rywali, a tym razem stałe fragmenty gry w ich wykonaniu nie przyniosły bramek. 

Radomiak Radom – GKS Jastrzębie 2:0 

Z wygranej mogli cieszyć się także zawodnicy Radomiaka. W 33. minucie GKS Jastrzębie wykonywał rzut rożny, jednak goście nie zostawili nikogo do asekuracji i z kontrą ruszyli gospodarze. Na listę strzelców wpisał się Leandro, który wykorzystał rajd i podanie Damiana Gąski. W drugiej połowie wynik podwyższył Meik Karwot i wygrana gospodarzy stała się faktem.  

Widzew Łódź – Chrobry Głogów 1:0

Bez większych emocji odbyło się spotkanie w Łodzi. Częściej przy piłce utrzymywał się Widzew Łódź, jednak gospodarze nie potrafili stworzyć sobie dogodnych sytuacji. Wydawało się, że taki wynik satysfakcjonuje Chrobrego Głogów, który również nie atakował z dużym animuszem. W 77. minucie po dośrodkowaniu w pole karne głową zagrywał Krystian Nowak i futbolówka trafiła w rękę Roberta Mandrysza. Do rzutu karnego podszedł Marcin Robak i pewnym uderzeniem pokonał golkipera Chrobrego. Tym samym Widzew wygrał drugi wiosenny mecz.