Golf News

wiadomości sportowe

Advertisement

Lech Poznań przegrał z Rayo Vallecano 2:3 mimo prowadzenia 2:0 po pierwszej połowie.

„Kolejorz” rozegrał najlepsze 45 minut od wielu tygodni, ale w końcówce stracił punkty, które mogły znacząco poprawić jego sytuację w Lidze Konferencji Europy.

Lech prowadził 2:0 po pierwszej połowie

W czwartek, 6 listopada, Lech Poznań mierzył się na wyjeździe z Rayo Vallecano w meczu 3. kolejki fazy ligowej Ligi Konferencji Europy. Po serii słabych występów – porażce na Gibraltarze z Lincoln Red Imps i wymęczonym zwycięstwie w Pucharze Polski z Gryfem Słupsk – niewielu wierzyło, że mistrz Polski będzie w stanie nawiązać równą walkę z klubem z La Liga.

Tymczasem już po pierwszej połowie spotkania na Estadio de Vallecas poznaniacy prowadzili 2:0. Najpierw w 11. minucie po dośrodkowaniu Joela Pereiry celnie główkował Luis Palma, otwierając wynik meczu. W 39. minucie Antoni Kozubal podwyższył prowadzenie potężnym uderzeniem zza pola karnego po dobrze rozegranej akcji z udziałem Pabla Rodrigueza i Antoniego Milicia.

Lech był skuteczny, zorganizowany i momentami przypominał drużynę, która w poprzednich latach potrafiła rywalizować z dużo silniejszymi przeciwnikami w europejskich pucharach.

Rayo odpowiedziało po przerwie

Po zmianie stron gospodarze przystąpili do intensywnego ataku. Trener Inigo Perez dokonał czterech zmian już w 57. minucie, co natychmiast przyniosło efekt. Minutę później Pedro Diaz zagrał z prawej strony w pole karne, a Isi Palazon z bliska pokonał Bartosza Mrozka, zdobywając kontaktową bramkę.

Zespół z Madrytu przejął inicjatywę. Lech cofnął się do defensywy, próbując bronić korzystnego wyniku, choć sporadycznie podejmował próby kontrataków. Yannick Agnero i Taofeek Ismaheel, którzy pojawili się na boisku w drugiej połowie, nie zdołali jednak powstrzymać coraz bardziej naporu gospodarzy.

Zmarnowana szansa na przełamanie

W 83. minucie Rayo Vallecano doprowadziło do wyrównania. Błąd w rozegraniu piłki popełnił Ismaheel, piłkę przejął Alvaro Garcia, który dośrodkował w pole karne. Po przepuszczeniu piłki przez Alemao, dopadł do niej Jorge de Frutos i z bliska trafił na 2:2.

Poznaniacy próbowali jeszcze utrzymać choćby remis, jednak w czwartej minucie doliczonego czasu gry padł decydujący gol. Długie podanie z własnej połowy wykorzystał Alvaro Garcia, który po indywidualnej akcji pokonał Mrozka strzałem w prawy róg bramki. Rayo wygrało 3:2, a Lech musiał pogodzić się z bolesną porażką mimo świetnego początku spotkania.

Słodko-gorzki występ w Madrycie

Dla Lecha Poznań był to mecz pełen kontrastów. Z jednej strony imponująca pierwsza połowa, w której polska drużyna prezentowała skuteczność i dyscyplinę taktyczną. Z drugiej – końcówka spotkania, która obnażyła problemy z koncentracją i braki w szerokości kadry.

Trener Niels Frederiksen może być zadowolony z reakcji drużyny po słabszych tygodniach, ale strata trzech punktów w końcówce była ciosem, który znacząco utrudnia walkę o awans do fazy pucharowej.

Trudna sytuacja w tabeli

Po trzech kolejkach fazy grupowej Rayo Vallecano ma na koncie 7 punktów i prowadzi w tabeli. Lech Poznań z dorobkiem 3 punktów (za zwycięstwo nad Rapidem Wiedeń) zajmuje trzecie miejsce. Strata do drugiej pozycji, gwarantującej awans, pozostaje jednak do odrobienia.

Następne spotkanie w Lidze Konferencji Lech rozegra w Poznaniu, ponownie z Rayo. Będzie to szansa na rewanż i poprawę bilansu punktowego, choć po wydarzeniach z Madrytu trudno mówić o pewności siebie.

Składy i statystyki

Rayo Vallecano – Lech Poznań 3:2 (0:2)
Bramki: Isi Palazon (58.), Jorge de Frutos (83.), Alvaro Garcia (90+4) – Luis Palma (11.), Antoni Kozubal (39.)

Rayo: Augusto Batalla – Ivan Balliu (57′ Andrei Ratiu), Florian Lejeune, Pathe Ciss, Pacha – Oscar Trejo (57′ Isi Palazon), Oscar Valentin, Gerard Gumbau (57′ Pedro Diaz) – Francisco Perez (80′ Jorge de Frutos), Sergio Camello (57′ Alemao), Alvaro Garcia

Lech: Bartosz Mrozek – Joel Pereira, Mateusz Skrzypczak, Antonio Milić, Michał Gurgul – Timothy Ouma, Antoni Kozubal – Leo Bengtsson (60′ Taofeek Ismaheel), Pablo Rodriguez (60′ Kornel Lisman, 82′ Robert Gumny), Luis Palma (71′ Filip Jagiełło) – Mikael Ishak (60′ Yannick Agnero)

Żółte kartki: Oscar Trejo, Pathe Ciss, Oscar Valentin, Alemao (Rayo) – Bartosz Mrozek (Lech)
Sędzia: Wiktor Kopijewśkyj (Ukraina)

Lech Poznań wróci z Madrytu bez punktów, ale z przekonaniem, że potrafi nawiązać rywalizację z zespołami z czołowych lig. W europejskich pucharach to jednak za mało – błędy w końcówkach meczów wciąż kosztują go zbyt wiele.